
To był szalony czas. Ślub cywilny na starym mieście, błyskawiczna sesja na Placu Zamkowym i przyjęcie w Hotelu Mazowieckim ze światłami z piekła rodem. Ale ja lubię trudne i wymagające warunki pracy. Na przyjęciu konkurs wokalny oraz konkurs rzutów karnych. Zabawa była fantastyczna i robiłem to co lubię najbardziej – łapałem chwile. Dziękuję za spędzony wspólnie czas i za zaufanie.
Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia reportażu ślubnego Moniki i Łukasza. Zobacz wszystkie zdjęcia »

